czwartek, 19 maja 2016

AkaFuri- Nie jesteś już sam

Kolejne opowiadanko w tym miesiącu- szaleję :D. Tym razem jest to AkaFuri inspirowane odcinkiem specjalnym "Saikou no Present Desu" *^* Dodatek taki wzruszający ;3; Mam szczerą nadzieję, że przypadnie wam do gustu i niczego nie zwaliłam ;w; Życzę miłego czytania~!

                         ************

Kim Ty właściwie jesteś? Ty, który powszechnie uważany jesteś za ideał o niezwykle przerażającej naturze. Ty, którego spojrzenie wystarczy, bym wstrzymał oddech, stracił władzę w nogach i czuł szaleńcze bicie swego serca w gardle. Bezwzględny imperatorze, gdzie zgubiłeś swoje władcze “ja”? Kiedy przestałeś roztaczać wokół siebie niebezpieczną aurę pełną dominacji? Niegdyś cały świat padał do Twych stóp, nikt nie podważał Twoich rozkazów; zawsze wygrywałeś. A teraz?

Zmieniłeś się. Twoje oczy nie przerażają mnie już tak bardzo, Twój głos nie przyprawia mnie o nieprzyjemne dreszcze, Twoja postawa przestała wyrażać typową dla Twej osoby arogancję. Stałeś się niezwykle miły, uśmiech częściej gości na Twojej twarzy. Co się stało? Co doprowadziło do tak drastycznych zmian w Twym charakterze?

Przedstawiasz się jeszcze raz niezwykle uprzejmym tonem, kłaniając się z delikatnym uśmiechem. Czemu to robisz? Przecież się znamy. To przed Tobą ośmieszyłem się upadając na parkiet, gdy szedłeś po zwycięstwo dumny niczym lew. Nie pamiętasz, jak grałem przeciw Tobie? Co jest prawdą? Nic nie rozumiem.

Siadasz blisko mnie, sięgasz po kubek, napełniasz go napojem. Rozluźniony, w powietrzu nie czuć żadnego napięcia. Odzywasz się; mimo okropnego gwaru doskonale słyszę każde Twoje słowo. Rozmawiamy, mój strach powoli zanika.

- Byłoby cudownie, gdybyśmy mogli się jeszcze kiedyś ze sobą zmierzyć.- mówisz, wystawiając kubek do toastu. Jednak mnie pamiętasz. Więc dlaczego się przedstawiałeś, dlaczego Twoje podejście diametralnie się zmieniło? Przyglądam Ci się zdezorientowany, uśmiech czający się na Twojej twarzy mnie onieśmiela.
- Zdecydowanie.- odpowiadam nerwowo, jednak kąciki moich ust się unoszą, jakby pozbawione całej niepewności, którą właśnie odczuwam. Akashi Seijurou, które z Twoich oblicz jest prawdziwe?

Wracamy do domu- Kagami, Kuroko i starsi członkowie drużyny Seirin zajmą się porządkami. Każdy powoli odchodzi w swoją stronę, już prawie nic nie zostało z grupy tworzonej przez przyjaciół Tetsuyi. Odwracam się za Tobą i natychmiast napotykam Twój wzrok. Cholera. Odwracam się i przyspieszam kroku, speszony ilością uwagi, jaką zechciałeś mi dzisiaj poświęcić. Nadal nic nie rozumiem, Twoja przemiana jest dla mnie zagadką. Nie jesteś już majestatyczną burzą, ale jaśniejącym po niej niebem. Jednakże niezależnie od postaci jaką przybierasz, mam do Ciebie słabość.
- Furihata-kun.- wymawiasz moje nazwisko doganiając mnie. Czemu podążasz za mną? Czemu przestałeś mówić mi po imieniu? Naprawdę już nic nie łapię…
- A-Akashi-kun…- szepczę w odpowiedzi nieśmiało patrząc na Twą bladą twarz.- Dlaczego?- pytam nie mogąc dłużej trzymać języka za zębami. Patrzysz mi w oczy, cisza buduje moją niepewność, ale wtem zaczynasz mówić. Odpowiadasz na wszystkie moje nieme pytania, zupełnie jakbyś czytał mi w myślach. Zwierzasz mi się, spokojnie opowiadasz swą historię, ja słucham uważnie. Kiedy kończysz, spuszczasz wzrok, a ja jak na złość nie wiem co odpowiedzieć- zresztą jak zwykle. Znów stoimy w ciszy.

- Seijurou…- Twoje imię niezwykle łatwo przechodzi mi przez gardło, zupełnie inaczej niż Twoje nazwisko, ono dziwnym trafem wzbudza we mnie strach. Teraz już wszystko rozumiem i rozumiem Twój ból. Strach przed zostaniem w tyle, przed staniem się bezużytecznym. Więc osobowość, którą poznałem jako pierwszą, była tylko mechanizmem obronnym… Ale wiesz, Akashi… Nie jesteś już sam.

Posyłam Ci delikatny uśmiech, nie czuję już ani strachu, ani wstydu- przecież jesteśmy tacy sami.
- Wróćmy razem do domu, Sei.- mówię łagodnie niezdarnie łapiąc Cię za rękę. Nawet nie wiem czemu to zrobiłem, ale nie wyglądasz jakby Ci to przeszkadzało. Po prostu się uśmiechasz.

- Oczywiście, Kouki.

2 komentarze:

  1. To było takie aaw *^*
    Tylko szkoda, że takie krótkie ):
    Czekam na więcej <3

    Weny~
    ~Aki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, dziękuję bardzo (;ω;) cały czas mam wrażenie, że zepsułam osobowość Furihaty :o No ale skoro się podoba to chyba nie mam się czym martwić ^^ Dam z siebie wszystko przy nastepnych opkach!!!! ( • ̀ω•́ )✧

      Usuń